Zajezdnia tramwajowa Dąbrowskiego

Kilińskiego 245
Stan obiektu: 
Nie istnieje
Właściciel: 
Mapka - lokalizacja: 
Geofield: 
POINT (19.4784644 51.7387599)
Najbliższe: 
Data powstania: 
16.12.1928
Styl architektoniczny: 
Opis i Historia: 

Wybudowana w 1928 roku (budowę tramwajowych torów dojazdowych rozpoczęto w listopadzie 1927 roku) według projektu Rudolfa Sunderlanda, dla Kolei Elektrycznej Łódzkiej (tramwaje miejskie). Oddana inwestorowi w użytkowanie w czerwcu tego roku (hala postoju taboru), pełną eksploatację, po uzyskaniu wszystkich niezbędnych pozwoleń, rozpoczęto 16 grudnia 1928.

Widok na nieistniejący budynek od ul. J. Kilińskiego

Mimo wciąż niezmiennego adresu, od połowy lat 60. XX wieku, kiedy to dokonano modernizacji i możliwości wjazdu i wyjazdu tramwajów od ulicy Dąbrowskiego nazywana jest zajezdnią Dąbrowskiego. Znajduje to odzwierciedlenie nie tylko w mowie potocznej, ale również na informacyjnych tablicach zjazdowych w tramwajach.

Początkowo przystosowana została do obsługi 100 wagonów, dla których miejsca postojowe przewidziano niemal wyłącznie w hali. Pod koniec lat 50. XX wieku zajezdnia była już mocno przepełniona. W połowie lat 60. przystąpiono do modernizacji i przebudowy zajezdni. Powiększono ją niemal dwukrotnie. Przebudowano wtedy całkowicie zaplecze socjalne, które wzbogaciło się o nowe szatnie (dotychczasowe mieściły się w podziemiu), umywalnie i suszarnie odzieży. Okres okupacji zajezdnia przetrwała bez większych zniszczeń.

Na zajezdni oprócz codziennej pracy rozwijało się także życie kulturalne. W latach powojennych swoje próby odbywała tu orkiestra dęta, chór męski, a w świetlicy wystawiano sztuki teatralne. Szczytowy okres działalności.

Szczyt stanu osobowego i taborowego w zajezdni to koniec lat 70.. Na miasto wyjeżdżały z niej 133 składy, które stanowiły blisko 40% całego taboru kursującego po mieście. Przez wiele lat "dwójka" była największą zajezdnią w Łodzi. Od 1986 roku palmę pierwszeństwa pod tym względem dzierży "jedynka" z ul. Telefonicznej.
(za Wikipedią: https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C4%85browskiego_(zajezdnia_tramwajowa))

Obecny stan budynku: 

Obiekt zabytkowy, wpisany najpierw do gminnej ewidencji zabytków. W 2009 roku został poddany procedurze wpisu do rejestru zabytków Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, na wniosek społecznych opiekunów zabytków z powodu zagrożenia rozbiórką, w związku z kontrowersyjnymi planami Magistratu dotyczącymi likwidacji zajezdni na rzecz poszerzania ulic J. Dąbrowskiego i J. Kilińskiego, w ramach budowy tzw. "Obwodnicy Centrum". W 2009 miasto ogłosiło ofertę sprzedaży terenu zajezdni z jej zabudową, co spowodowało realne zagrożenie pogorszeniem warunków transportu miejskiego w Łodzi i całkiem realną możliwość zniszczeniem zajezdni. Teren zajezdni kupił łódzki przedsiębiorca - Roman Bierzgalski.

W dniu 28 stycznia 2011 po raz ostatni tramwaje z tej zajezdni wyjechały na miasto. Po zakończeniu kursowania zjechały do zajezdni "Chocianowice" i "Telefoniczna".

Od początku 2011 na terenie obiektu trwały, bez zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, prace demontażowe torowiska i sieci trakcyjnej, który w marcu 2011 roku wydał decyzję nakazującą wstrzymanie tych prac.

W dniu 7 sierpnia 2011 zajezdnia została podpalona przez "nieznanych sprawców". Spaleniu uległo ok. 4,5 tys. m2 dachu.

Dnia 14 września 2012 (piątek), pomiędzy 16.00 a 18.00 właściciel, Roman Bierzgalski, polecił zburzyć obiekt. W poniedziałek (18 września) zawiadomienie do łódzkiej prokuratury o popełnieniu przestępstwa skierował poseł Krzysztof Kwiatkowski wraz z grupą radnych oraz prezydent miasta - Hanna Zdanowska.

Podsumowanie za Gazetą Wyborczą:
"Pożar w zajezdni po raz pierwszy wybuchł w 2011 roku - dwa lata po tym, jak MPK Łódź sprzedało budynek prywatnemu inwestorowi, firmie Metalpol. Sprzedaż zabytkowego budynku z lat dwudziestych była konieczna ze względu na zbyt wysokie dla poprzedniego właściciela koszty jego renowacji. Remont samych wewnętrznych torów miał kosztować 40 mln zł, a budynku - kolejne 20 mln.

Nowy właściciel na miejscu dawnej zajezdni widział jednak sklep. Rok po tajemniczym pożarze (nigdy nie udało się ująć podpalacza) zlecił więc rozbiórkę budynku argumentując, że "trzy mury z gołym niebem" to już nie zabytek. Sprawę o zniszczenie zabytku umarzano i wznawiano, a rozpoczęty w 2012 r. proces przeciwko właścicielowi budynku - Romanowi Bierzgalski - zakończył się w roku 2016 wyrokiem skazującym. Roman Bierzgalski dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 5 tysięcy złotych grzywny. Miał też zapłacić tzw. nawiązkę w kwocie 20 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami."

Warto zapoznać się z interpelacją radnej Urszuli Niziołek-Janiak w sprawie zbycia zajezdni tramwajowej przy ulicy Kilińskiego 245, z dnia 4.05.2011 i odpowiedzią na ową interpelację.

Dowiadujemy się z niej, że zajezdnia została sprzedana za kwotę 6,1 mln zł, z czego 70% kwoty wpłynęło na konto UMŁ 28.10.2009, a reszta 16.02.2011 r.

Otwarte zostaje pytanie ile miasto zapłaciło nowemu właścicielowi za użytkowanie zajezdni pomiędzy 28.10.2009, a 28.01.2011 r., kiedy to ostatnie tramwaje opuściły zajezdnię?

Czegoś tu brakuje?

Jeżeli powyższy tekst zawiera błędy lub informacja jest niekompletna, powiadom nas o tym w komentarzach poniżej lub przez formularz kontaktowy.

Zdjęcia: